Ogłoszenie 

UWAGA - Pojawiły się zmiany w organizacji struktury forum. Więcej informacji znajdziecie w tym temacie.

UWAGA - To jest testowa wersja nowego forum. Jeżeli zauważysz jakieś nieprawidłowości daj znać w tym temacie.


Poprzedni temat :: Następny temat
Ulubiona broń
Autor Wiadomość
Alaknar 


Wysłany: 2009-05-28, 15:19   

No i super, ale powiedzcie mi - w którym miejscu trzymanie czegoś takiego miałoby być wygodniejsze czy sensowniejsze od trzymania czegoś co wygląda i zachowuje się jak miecz?
 
 
Malvick 


Wysłany: 2009-05-28, 20:32   

Ale jest dostatecznie udziwnione i ekstrawaganckie, jeszcze jak się ładnie świeci i robi *bzzzzz* to każdy pryszczaty nastolatek zostaje tego fanem.
_________________
[img]http://i6.photobucket.com/albums/y249/Poplavsky/banerek.jpg[/img]
 
 
 
Twilight_Wolf 


Wysłany: 2009-05-31, 15:35   

Ktoś chciał nadać więcej realizmu mieczowi świetlnemu i stwierdził, że promień musi być czymś ograniczony z obu stron :P

No i fajnie wiedzieć że korbacz to nie korbacz :-P Zapamiętam.
Taak teraz jakbym prowadził sesję fantasy to bym sprzedawał graczom mnóstwo tanich korbaczy. Ciekawe który pierwszy wpadłby na pomysł, że coś jest nie tak :P
 
 
Urgon Elsia 

Wysłany: 2009-06-06, 17:57   


AVE...

Wracając do mojego wcześniejszego pytania, to czy istnieje odmiana bata z ostrymi jak żyletki ostrzami wplecionymi między rzemienie?

Bodaj w "Johnnym Mnemonicu" występowała proteza kciuka z żyłką tak gorącą, że kroiła wszystko. Też ciekawy patent, no i realistyczniejszy od Lightsabera.
_________________
Nigdy nie jest tak źle, by gorzej być nie mogło... Gdy gorzej być nie może, to znaczy, że będzie lepiej...

Nocą ludzie śpią spokojnie w swoich łóżkach tylko dlatego, że na straży stoją mężczyźni o surowych obliczach, gotowi stosować przemoc w ich imieniu.

Te audire no possum. Musa sapientum fixa est in aure.
 
 
 
Driden Wornegon 


Wysłany: 2009-06-08, 07:07   

Taki bat nazywa się lamia o ile mi wiadomo. Jako broni zdaje się tego nie stosowano szerzej, ale jak ktoś mocno podpadł to czasem mógł czymś takim oberwać. Ewentualnie zamiast ostrzy dawano haczyki, lub w wersji delikatniejszej robiono węzełki.
_________________
"Istnieje takie słowo w nowomowie - rzekł Syme - którego pewnie jeszcze nie znasz: kwakmowa, czyli mówienie podobne do kwakania kaczki. Jest to jedno z tych ciekawych słów, które mają dwa przeciwstawne znaczenia. W odniesieniu do wroga stanowi obelgę; w odniesieniu do kogoś, z kim się zgadzasz, komplement." Rok 1984, George Orwell
 
 
 
Kamulec 


Wysłany: 2009-06-09, 00:12   

Bat, czy batog nigdy nie były używane na polu walki, a przynajmniej tak wynika z informacji dostępnych na polskich i angielskich stronach.
 
 
 
Hologram 

Wysłany: 2009-06-10, 17:04   

Za to były często i gęsto uzywane na terenie obozów pracy, kamieniołomów itd. Zgadza się, trudno, żeby ktoś -jakiś samobójca chyba - chciał w bitwie walczyć biczem - jest to narzędzie do zadawania bólu bardziej, niż do zabijania. Narzędzie do zabijania musi mieć zdolność szybkiego unieszkodliwienia wroga, a nie być narzędziem tortur...
 
 
 
likop2 


Wysłany: 2009-07-09, 19:37   

Baty, najlepiej są wykorzystywane przez twardogłowych komisarzy, poganiających własne wojsko - coś w stylu komisarzy. Dodając do tego, tendencję do siekania własnych uciekających ludzi, dostajemy niemalże nieustraszone wojsko ( lepiej iść do przodu, niż oberwać po łbie od własnego dowódcy ).

Ulubione bronie w grach fabularnych? Wszelka broń palna - może i jest niecelna i powolna ( za 3 strzały w środek wrót od stodoły, w czasie minuty, można dostać tytuł strzelca wyborowego ), ale za to potężna.
 
 
Urgon Elsia 

Wysłany: 2009-07-30, 03:50   

AVE...

Jeśli idzie o bronie historyczne, to hakownice i rusznice są fajne. Ale do kontroli tłumu i CQC garłacze są bezkonkurencyjne. No i jeszcze półhaki do konnych ataków szturmowych...
_________________
Nigdy nie jest tak źle, by gorzej być nie mogło... Gdy gorzej być nie może, to znaczy, że będzie lepiej...

Nocą ludzie śpią spokojnie w swoich łóżkach tylko dlatego, że na straży stoją mężczyźni o surowych obliczach, gotowi stosować przemoc w ich imieniu.

Te audire no possum. Musa sapientum fixa est in aure.
 
 
 
Alaknar 


Wysłany: 2009-07-30, 08:21   

Garłacze są też perfekcyjne w światach post-apo gdzie ciężko o amunicję. Do rury pakuje się wszystko, co się znajdzie pod ręką - potłuczone szkło, kamienie, gwoździe, obojętne.
Ale strzału czymś takim nie nazwałbym "kontrolą tłumu". ; )
 
 
Urgon Elsia 

Wysłany: 2009-08-01, 02:33   

AVE...

Trzeba mieć odpowiednio duży garłacz i stać w odpowiedniej odległości od tłumu...
A tak BTW, to opisałem garłacz post-apo w którymś z moich dwóch Poradników Piromaniaka...
_________________
Nigdy nie jest tak źle, by gorzej być nie mogło... Gdy gorzej być nie może, to znaczy, że będzie lepiej...

Nocą ludzie śpią spokojnie w swoich łóżkach tylko dlatego, że na straży stoją mężczyźni o surowych obliczach, gotowi stosować przemoc w ich imieniu.

Te audire no possum. Musa sapientum fixa est in aure.
 
 
 
Velasheroon 

Wysłany: 2009-10-23, 21:51   

Urgon Elsia napisał/a:

Wracając do mojego wcześniejszego pytania, to czy istnieje odmiana bata z ostrymi jak żyletki ostrzami wplecionymi między rzemienie?


Tak to była lamia. Używali ją ludzie Chapelle, novigradzka straż świątynna. Przewaga tej boni leżała w dystansie, na jakim była niebezpieczna, stąd też jej zabójcza skuteczność, na tyle duża, że w całym Kontynencie była to broń zakazana. O ile dobrze pamiętam to nawet Geralt robił w portki przy grupie uzbrojonych w to strażników.
Mam pod ręką książkę, więc dam nawet cytacik: "W rękach trzymali dziwnie wyglądające krążki, jak gdyby kawałki zwiniętych lin. (...)W większości znanych Geraltowi krajów wyrób i posiadanie kolczastej lamii, zwanej mayheńskim batogiem, było surowo zakazane. Novigrad nie był wyjątkiem. Geralt widział ludzi, których uderzono lamią w twarz. Twarzy tych nie sposób zapomnieć." - "Wieczny ogień"
A tu z podręcznika do wieśka, a co tam mam, to się chwalę:" Pomiędzy kolczaste pnącza tworzące splot wplecione są pięciocentymetrowe, stalowe kolce. Lamia jest niezwykle efektywna, jednak posługiwaniej się nią wymaga wielkiej wprawy. Baty mają długość (bez trzonka i końcówki) od 3 do 4 metrów. Egzemplarze używane prze straż Wiecznego Ognia są dodatkowo obciążone na końcu trzonka ołowianą głowicą"
Oberwanie czymś takim byłoby zaiście cholernie bolesne...

Co do mojej ulubionej broni to ręka mistrza gry/podziemi/narratora/bajarza, czy kto tam prowadzi.
Tak na poważnie to w klimatach fantasy to... zapomniany, niedoceniany, ale cholernie skuteczny (moim zdaniem to niemal jak wyżej opisana lamia) nadziak. Przy długości ostrza, tudzież kolca wystarczy trafić w niemalże dowolną część korpusu, aby, przy skierowaniu niszczycielskiego kolca w stronę śródpiersia, dziabnąć w drania w serce. Trafienie w kończynę powoduje ranę kwalifikującą kończynę "do amputacji" (albo wylewa się szpik kostny przebitej kości albo paraliż wskutek rozerwania mięśni/nerwów). W co się bydlak nie ubierze, ile żelastwa na siebie nie założy trafienie i tak kończy się prawie natychmiastową anihilacją. Nie mówię oczywiście o tych śmiesznych hiper-mega niezniszczalnych ciałach i pancerzach z dnd...
Zaś co do broni palnej to nic nie zastąpi dużego kalibru. Najlepsze jest działko 120mm -szybkostrzelne i... lepiej nie mieć w siebie wycelowanego.. śmierć będzie na pewno bolesna. Albo przy odpowiednich cechach Baretta... (ach ten mój snajper-nazista... ściągał ludzi przez cieńkie ściany.. z ponad kilometra.. robiąc w przeciwniku taaki otwór, że nie było czego kopać w ziemi..). Przydatna także jest pompka i ratujący dupsko pacanów wchodzących tam gdzie nie powinni - miotacz ognia, jeszcze nie sprawdzony przeze mnie napalm (imo bardzo prosty w przyrządzeniu).
Ale i tak nie zastąpiony przez jakąkolwiek broń (nie licząc tej pierwszej wymienionej, mg nie da się zatrzymać...) jest dobry plan, kreatywne podejście do sprawy i własna pomysłowość. Bez tego, czego nie mając w kaburze, kieszeni, pochwie, czy ręku, to i tak śmierć nadejdzie prędko. (Nawet nie wiecie jak boli granie przygłupem, kiedy reszta drużyny nie ma pomysłu... moje biedne pd za odgrywanie T-T)
 
 
 
Alaknar 


Wysłany: 2009-10-23, 22:12   

Pięciocentrymentrowe, stalowe kolce w trzy-cztero metrowym biczu, tak? A jak się tworzy pole antygrawitacyjne aby dało się czymś takim zamachnąć?

I błagam, niech nikt nigdy nie twierdzi, że cokolwiek jest "skuteczne jak lamia", chyba że mówi o łyżeczce do herbaty.
Gdyby taki wynalazek jak lamia był w jakimkolwiek stopniu skuteczny, KTOŚ by czegoś takiego w historii używał. Mało tego - gdyby w ogóle używanie czegokolwiek biczopodobnego było skuteczne w jakiejkolwiek walce, to byłoby to używane.

Owszem, kontrola tłumu - super. Poganianie niewolników - rewelacja. Ale walka?
Jeśli już założymy, że mamy tak zwinnego i silnego gościa, żeby zmusić to ciężkie bydle do ruchu, mamy dwie opcje - albo gość, który tym oberwie jest martwy (rozległe rany szarpane i kłute - przy średniowiecznej medycynie nie ma możliwości by ranny przeżył), albo zasłoni sie tarczą. A wtedy martwy jest posiadacz lamii.
Mało tego - jeśli wrogów jest dwóch, gość walczący lamią ma niepowtarzalną okazję wyboru z ręki którego z nich chce zginąć. Tego drugiego zabije lamią, ale zanim jego broń będzie gotowa do ponownego użycia, ten wybrany wróg zdąży mu scyzorykiem wygrawerować na plecach pełną modlitwę do Boga Ojca.

W skrócie - lamia, fajna rzecz w heroic fantasy, albo groźna jednorazówka do odstraszania leszczy. Ale to nie jest broń. : )

Co do strzelania z Baretta z ponad kilometra - bardzo fajna opcja, ale spróbuj to powtórzyć uwzględniając trajektorię pocisku, wpływ wiatru, ciśnienia, etc., etc. : )

No i chciałbym zobaczyć szybkostrzelne "działko 120 mm". Myślę, że wojsko (każdego kraju) również. ; )
 
 
Velasheroon 

Wysłany: 2009-10-23, 22:38   

Alaknar napisał/a:
Pięciocentrymentrowe, stalowe kolce w trzy-cztero metrowym biczu, tak? A jak się tworzy pole antygrawitacyjne aby dało się czymś takim zamachnąć?

Co do strzelania z Baretta z ponad kilometra - bardzo fajna opcja, ale spróbuj to powtórzyć uwzględniając trajektorię pocisku, wpływ wiatru, ciśnienia, etc., etc. : )

No i chciałbym zobaczyć szybkostrzelne "działko 120 mm". Myślę, że wojsko (każdego kraju) również. ; )


1. Aż pole antygrawitacyjne nie jest potrzebne. Ale racja, bydle musi być cholernie ciężkie. Zapomniałem o tym ja i Sapkowski.. "Skuteczne jak lamia" już wykreślone ze słownika. ;P

2. Mówiliśmy o broni w RPG, a tu fizyka nie działa do końca jak należy.. Możliwe jest to jednak, są w dzisiejszych czasach i takie snajperki, że i z większej odległości się da.

3. Tu pomyliłem kaliber.. mój błąd. :oops:
 
 
 
krasny 

Wysłany: 2009-12-14, 17:23   

A ja tam najbardziej lubię francuza (klucz francuski ) z Iron Kingdoms
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template NoseBleed v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne